Spis treści
- Początek końca
- Narzucone wiadomości końcowe
- Kolejna blokada
- Media
- Wielkie powstanie dzienniczkowe
- Interpelacje
- Petycje na gov.pl
- OSE incident
- Apel Rzecznika Praw Dziecka
- Centralny Dziennik Elektroniczny
- Hackerzy łamią zabezpieczenia dzienników?
- Nowa aplikacja na horyzoncie?
- Kontrola poselska w MC i MEN
- Odpowiedź MEN na interpelację Zandberga
- Prezydenckie weto dla CDE
Początek końca
VULCAN przejrzał SDK Wulkanowego i umieścił na swojej stronie niewidocznego diva, którego Wulkanowy rozumiał jako brak uprawinień i z dniem 25.04.2024r. rozpoczęło się regularne blokowanie Wulkanowego
Następnie VULCAN wprowadził zmienne UUID w swoich endpointach przez co z
kazdą aktualizacją dziennika Wulkanowy przestawał działać
(Blokady VULCANa nie kończyły się na zmianie nazw endpointów, np. w wiadomościach trzeba było używać tego albo tego)
W końcu z początkiem czerwca VULCAN wysłał C&D (Cease and desist) i ostatecznie 25.06.2024r. projekt Wulkanowy został oficjalnie zakończony.
Wulkanowy jako jedyny ma podpisaną umowę NDA z VULCANem
09.07.2024r. VULCAN wysłał C&D do
Vulcanovej oraz Wulkanka.
10.07.2024 do obu aplikacji wypuszczono
ekran końca, 15.07.2024r. Vulcanova została usunięta z AppStore
Narzucone wiadomości końcowe
Jak widać wyżej, wiadomości V0ida i Zbanowanego są bardzo podobne, jako ciekawostka - po lewo wiadomość napisana zanim Wulkanowy dostał C&D, na prawo po
Commit 1szej wiadomościCommit 2giej wiadomości
Na początku czerwca w oficjalnej aplikacji [wersja 24.05.29 (G)] przez przypadek pojawiły się kłódki przy wiadomościach, powiadomieniach, zmianie koloru aplikacji i avatara ucznia
Może to sugerować że od września te funkcjonalności będą płatne (mobilne dodatki na wzór Librusa)
Na początku sierpnia pracownicy szkół otrzymali informację dotyczącą nowej strony internetowej i aplikacji
Kolejna blokada
22.08.2024r. Wezuwiusz dostał pismo, więc został zamknięty kolejny nieoficjalny klient dziennika. Aplikacja była praktycznie gotowa na nowy rok szkolny. VULCAN dowiedział się o aplikacji prawdopodobnie przez to, że blog Wezuwiusza zaczął być popularny na oficjalnej grupie VULCANa na fb
W przypadku tego C&D wiemy coś więcej. Zostało wysłane przez jedną z najlepszych kancelarii prawniczych w Polsce. Ich głównymi argumentami było naruszenie znaku towarowego (lecz co Wezuwiusz naruszył? Nie wiadomo) oraz niszczenie reputacji wśród rodziców i uczniów.Dodatkowo nie podobała im się negatywna opinia głównego twórcy Wezuwiusza pod aplikacją eduVULCAN
oraz webscraping (podobno generuje im to duże koszta). Przy okazji kancelaria uważa nieoficjalne aplikacje za pasożyty (dosłownie - jest to cytat z pisma) które wykorzystują „ciężką” pracę firmy.
Media
Od 22 sierpnia tematem zaczeły interesować się media. Artykuł napisali m.in. vibez.pl, telepolis.pl czy tabletowo.pl
25.08.2024r. poseł Janusz Cieszyński wysłał interwncję poselską do VULCANa
Na dzień dzisiejszy nie wiemy czy VULCAN odpowiedział na interwencję poselską
(update 06.01.25r. - wciąż nie wiemy)
Wielkie powstanie dzienniczkowe
3.09.2024 można podsumować taką właśnie sentencją. W końcu wszyscy twórcy ubitych aplikacji zamieścili informacje o petycji na swoich serwerach Discord i dołączyli do niej, dzięki czemu przybyło ponad 1000 podpisów w ciągu 24h.
Z smutniejszych informacji dowedzieliśmy się, że Oranż (twórca apki Szkolny.eu) przestał działać nie przez brak chęci a dostanie C&D. Stworzył on bardzo ładną stronę i poruszył kilka ciekawych wątków więc zachęcam do przeczytania.
Kolejne media poruszyły temat VULCANa:
Futurebeat,
Interia,
Dziennik.pl,
WP,
Gazeta Prawna,
Spider's web,
PAP,
eOstrołęka,
Mamadu,
TVN24 (tu niezłe farmazony), temat pojawił się na
Redicie r/Polska,
posta na fb napisał Dawid Górski oraz
Adrian Zandberg.
Wątek pojawił się również na Wykopie oraz poruszył go Louis Rossmann
Opłaty za e-dziennik VULCAN przelały czarę goryczy.
— anna wittenberg (@annawitten) September 4, 2024
Piszę o edukacji ponad 10 lat, ale jeszcze nigdy posłowie z sejmowej komisji edu nie byli tak zgodni: przedstawiciele WSZYSTKICH klubów w parlamencie przyznali w rozmowie z @DGPrawna, że czas na poważną dyskusję dotyczącą… pic.twitter.com/rUWbETb0wk
Płatne aplikacje e-dzienników szkolnych to patologia. Państwo powinno zapewnić w pełni bezpłatną platformę do komunikacji rodziców ze szkołą.https://t.co/sG4hPNpy4d
— Adrian Zandberg (@ZandbergRAZEM) September 4, 2024
Interpelacje
04.09.2024r. 6 posłów Lewicy wystosowało interpelację do minister edukacji (link)
13.09.2024r. Została wysłana interpelacja przez poseł Katarzynę Osos (PO) (link)
Petycje na gov.pl
15.09.2024r. Twórca szkolabezoplat.pl złożył do MEN petycję w sprawie państwowego e-dziennika szkolnego oraz w sprawie zwiększenia wymagań dla e-dzienników szkolnych. (link)
06.12.2024r. Ministerstwo odpowiedziało na petycję (nic nowego z niej nie wynika).
OSE incident
10.09.2024r. OSE (Ogólnopolska Sieć Edukacyjna) przypadkiem? zablokowała dostęp do VULCANa
Apel Rzecznika Praw Dziecka
08.12.2024r. RPD wystosował apel w sprawie "E-dzienników bez opłat".
Zgodnie z ustawą o RPD MEN musi poinformować rzeczniczkę o podjętych działaniach lub zajętym stanowisku w ciągu 30 dni, a jeśli rzeczniczce odpowiedź się nie spodoba to może się zwrócić do organu nadrzędnego.
Pozostaje mieć nadzieję, że ministerstwo ten apel potraktuje choć trochę poważniej niż wszystkie poprzednie.
(Treść całego apelu)
3 kwietnia dostaliśmy odpowiedź. Minister edukacji staneła w obronie opłat za e-dziennik, argumentując, że są one uzasadnione i zgodne z przepisami prawa. Ministerstwo utrzymało stanowisko, że obecny model finansowania e-dzienników jest prawidłowy i nie planuje zmian w tej kwestii.
(Odpowiedź ministertwa. Cała treść na końcu artykułu)Centralny Dziennik Elektroniczny
18 września 2025r. Ministerstwo Edukacji i Nauki oficjalnie ogłosiło plany stworzenia Centralnego Dziennika Elektronicznego (CDE). Ma to być państwowa platforma do zarządzania informacjami szkolnymi, która docelowo może zastąpić e-dzienniki VULCANa i Librusa.
CDE na początku ma oferować funkcje takie jak zarządzanie ocenami, frekwencją, planem lekcji oraz komunikacja między nauczycielami a rodzicami. Platforma ma być dostępna zarówno przez przeglądarkę internetową, jak i aplikacje mobilne (mObywatel, mObywatel Junior).
CDE ma być bezpłatny dla wszystkich użytkowników. Ministerstwo planuje rozpocząć pilotaż CDE od września 2026r., z pełnym uruchomieniem planowanym na rok szkolny 2027/2028.
Państwowy dziennik nie oznacza jednak końca VULCANa i Librusa (😭), to dyrektorzy wciąż decydują o dobrowolnym przejściu na CDE.
12 czerwca 2026r. został opublikowany projekt ustawy o CDE.
Zgodnie z zapowiedziami, od roku szkolnego 2027/2028 system ma zostać rozbudowany. Wprowadzony zostanie pełny moduł komunikacyjny, a w nim to, na co wszyscy czekają (i za co VULCAN i Librus pobierają opłaty):
- powiadomienia PUSH i e-mail,
- bezpłatne e-usprawiedliwienia nieobecności,
- obsługa zastępstw, dyżurów i terminarz z wydarzeniami,
- dodawanie materiałów edukacyjnych oraz raporty,
- rejestrowanie specjalnych potrzeb edukacyjnych.
W następnych latach planowane jest stopniowe dodawanie modułów dla przedszkoli, świetlic, indywidualnego nauczania oraz tworzenie dzienników specjalistów (dla pedagogów, psychologów czy logopedów).
Do 2035r. CDE ma kosztować ok. 190 mln zł
"W uzasadnieniu projektu podkreślono, że głównym celem wprowadzenia rządowego e-Dziennika jest zapewnienie wszystkim rodzicom bezpłatnego i bezpiecznego dostępu do wszystkich istotnych informacji o dziecku w szkole oraz wyeliminowanie barier finansowych obecnych w systemach komercyjnych."
21 lipca 2026r. Na profilu kancelarii premiera pojawiła się informacja o przyjęciu projektu ustawy o CDE.
Hackerzy łamią zabezpieczenia dzienników?
20 stycznia 2026r. media zaczęły się rozpisywać na temat rzekomych włamań do infrastruktury VULCANa i Librusa. Rodzice otrzymywali od "nauczycieli" różnorakie wiadomości. W jednym z przypadków wysłano prośbę o wpłatę "35 zł na podany numer telefonu".
W rzeczywistości nie doszło do żadnego przełamania systemów - atakujący logowali się bezpośrednio na konta nauczycieli, wykorzystując dane pochodzące z tzw. logów stealerów (złośliwe oprogramowanie wykradające hasła z zainfekowanych komputerów) oraz combo list. Zarówno VULCAN jak i Librus potwierdzili, że ich infrastruktura nie została naruszona.
Problem leży po stronie nauczycieli: słabe hasła, używanie tych samych haseł w wielu serwisach i brak włączonego uwierzytelniania dwuskładnikowego (2FA). Według Librusa zaledwie 19% nauczycieli korzysta z 2FA. Obie platformy oferują możliwość włączenia dodatkowego zabezpieczenia.
Więcej szczegółów na Niebezpieczniku lub przeczytaj artykuł PAP
Nowa aplikacja na horyzoncie!
7. kwietnia 2026r. pojawiła się nowa aplikacja pod nazwą Dzienniczek Szpontniczek. Jest to pierwszy w pełni "naszponcony" klient eduVULCAN, który pozwala korzystać z najważniejszych funkcji e-dziennika VULCAN w jednej aplikacji.
Co ciekawe, projekt wyróżnia się tym, że został całkowicie wygenerowany (przyszponcony) w zaledwie paru promptach przy użyciu "Szpont Maszyny" bazującej na Claude Sonnet 4.6.
Aplikacja oferuje m.in.:
- podgląd ocen, średnich i podsumowań,
- przegląd sprawdzianów, kartkówek i zadań domowych,
- plan lekcji (w tym zastępstwa), frekwencję ze statystykami,
- uwagi, wiadomości oraz informacje o szkole.
Cały projekt uplasował się na miejscu "Szpont Kwantowy" w Skali Szpontu. Kod źródłowy można znaleźć na GitHubie twórcy a pobrać go można tutaj.
Kontrola poselska w MC i MEN

19 sierpnia 2026r. Poseł Marcin Józefaciuk poszedł na kontrolę poselską do Ministerstwa Cyfryzacji w sprawie państwowego e-dziennika i nie dostał do wglądu ani jednego dokumentu. Resort nie pokazał harmonogramu, zlecenia prac, kalkulacji kosztów ani raportów z testów, choć limit wydatków na projekt zaplanowano na ponad 216 mln zł.
W COI (Centralny Ośrodek Informatyki) posłowi pokazano wczesne demo systemu. Logowanie działa m.in. przez profil zaufany i mObywatela, ale cała reszta to wydmuszka. W aplikacji brakuje modułu zastępstw, statystyk, importu planu lekcji, drukowania świadectw oraz obsługi szkół zawodowych.
Największy absurd to planowany pilotaż. Zamiast sprawdzić kompletny system, MEN chce wrzucić nauczycielom niedokończoną wersję w trakcie roku szkolnego, żeby sami zgłaszali braki. Sam start testów przesunięto na 22. września, więc nikt nawet nie sprawdzi krytycznego momentu zaciągania danych z SIO na początku roku.
Kolejna kontrola i wniosek o weto dla ustawy
24. sierpnia poseł odwiedził Ministerstwo Edukacji Narodowej. W MEN urzędnicy nie byli w stanie pokazać ani jednego dokumentu, harmonogramu testów ani uzasadnienia dla wydatków. Mimo braku gotowego systemu rząd przepchnął ustawę przez Sejm i Senat w ekspresowym tempie. Zignorowano przy tym uwagi UODO i Biura Legislacyjnego Senatu. W efekcie nauczyciele mają bez dodatkowego wynagrodzenia prowadzić dwa dzienniki naraz i testować niedokończony soft na prawdziwych danych uczniów. Poseł zaapelował do prezydenta o zawetowanie ustawy i wstrzymanie wdrożenia do czasu dokończenia brakujących funkcji. Jego wniosek zakłada najpierw testy na danych syntetycznych, potem pełny roczny pilotaż i start gotowego systemu dopiero w roku szkolnym 2028/2029.
Odpowiedź MEN na interpelację Zandberga
Adrian Zandberg zapytał ministerstwo o jawność państwowego e-dziennika, publiczne API, open source oraz o to, czy audyty bezpieczeństwa znowu zostaną utajnione przed obywatelami tak jak przy mObywatelu. Resort potwierdził, że kod źródłowy raczej nie będzie otwarty, a dokumentację i API może pokaże wybranym podmiotom dopiero po zakończeniu pilotażu. W kwestii bezpieczeństwa ministerstwo wprost przyznało, że szczegółowe raporty z audytów i wykryte podatności zostaną objęte klauzulami niejawności. Pytania o otwarty kod na wzór innych państwowych wdrożeń zbyto formułką o konieczności zachowania pełnej kontroli państwa nad usługą.
Prezydenckie weto dla CDE
28. sierpnia 2026r. Prezydent ogłosił, że nie podpisze ustawy o państwowym e-dzienniku w obecnym kształcie. Nie odrzuca samej idei, ale krytykuje sposób jej wdrażania przez MEN.
Za weto stoją związki nauczycielskie - Solidarność i ZNP - które twierdzą, że nikt z nimi realnie nie konsultował projektu.
Prezydent wskazał trzy problemy: brak konkretnych standardów szyfrowania i audytów dla bazy z PESEL-ami i danymi wrażliwymi uczniów,
koszt ponad 200 mln zł bez racjonalnego uzasadnienia oraz tempo wdrożenia bez czasu na szkolenia. Jako przykład ryzyka przywołał wyciek danych 19 mln pacjentów z systemu gabinetów lekarskich.
Zdecydowana większość poprawek zgłoszonych w toku prac legislacyjnych - dotyczących dostępu, bezpieczeństwa i pilotażu - nie została uwzględniona.































